w pracy
I.: ej, Kasia, chodź tu na chwilę.
K.: już idę
I.: popatrz na to( I. pokazuje palcem na monitor)
K.: chcesz powiedzieć, że nasze dzisiejsze manko wynosi 10 tys. ..?!
I. i K.[patrząc na siebie]: o kurwa…
sprawa się oczywiście wyjaśniła, ale tak stresującego dnia w pracy, nie życzę nikomu ;].
tymczasem odpoczywam przy czeskim alkoholu i floydach.
na dziś mam dosyć, dobranoc.
możemy iść ;]
chciałam napisać coś sensownego, albowiem okazja do tego zobowiązywała. zakończenie szkoły średniej nie zdarza się przecież codziennie. jednak w związku z tym, że zostałam dzisiaj drastycznie obudzona o 7.45 przez panów budowlańców, którzy stwierdzili, że ta pora jest porą najlpeszą do remonotwania[czyt.wiercenia] mojego osiedla, a dzień wcześniej spędziłam w pracy 10h[czyt. w niedzielę], a jeszcze dzień wcześniej godzin 12[czyt. w sobotę], także dodam tylko zdjęcia i z tego miejsca pozdrowie panów budowlańców, którzy ciągle wiercą.









na dobry początek dnia[który mam wolny, jea :D]
pozdrawiam Sotę ;)
peace, love & ecstasy
matury się skończyły. pisemne myślę, że dobrze, ustne, nawet lepiej niż się spodziewałam. wczoraj świętowaliśmy oficjalne rozpoczęcie wakacji. jest wiosna.







z dedykacją dla ekypy z malinki [;D]
sielaneczka
wszyscy jesteśmy w trakcie matur. to chyba widać. pozdrawiam Tosię i całą bilogię, która właśnie siedzi w szkole i pisze ;].




:***
(skanowane na szybko i byle jak- nie czepiać się ;p)
lalalaallalala
nareszcie trochę odpoczynku. dużo się działo w ostatnim czasie. jakieś urodziny, jakieś zakończenia, jakieś wyjazdy. ostatni tydzień spędzony w moich górach pozwolił na chwilę oderwać się od wszystkiego. przynajmniej nie myślałam cały czas o zbliżającej się maturze(chociaż rozbawił mnie mój sen, w którym to złamałam rękę i nie musiałam jej pisać ;]). nie wiem, podobno, co będzie, to będzie.
problem w tym, że ja wolę, żeby było, to, czego sama chcę.
a zdjęcia, to taki skrót ostatnich wydarzeń.











mckaja
mimo całej mojej niechęci do tego miejsca i do tego jedzenia, to nie da się ukryć, że: makdrajw jest naprawdę niebezpieczny[ kaja bez nóg ;D],w łazienkach zawsze jest papier, w łazienkach zawsze pachnie, miło spędza się tam wagary w towarzystwie niezastąpionej Madzi., każde nasz nocne powroty kończą się właśnie tam ;).







pozdrawiam Cegłe, który się o mnie martwi ;D
na koniec do posłuchania absolunie rewelacyjna wersja justina ;D
i coś z kompletnie innego klimatu. coś, co uwielbiam.
no i beirut, oczywiście ;)
polanica i pocahontas.
kocham polanicę. czas zatrzymany. śniadanie w łóżku. spanie do południa. nocne filmy z młodszą siostrą, a potem strach przed wszystkim[;)], obie babcie mieszkające obok siebie. spokój. góralka. park. cisza. gorąca czekolada. metrowe szachy. bodygard. miś z kamienia, o którym, tak naprawdę mało osób wie. zniszczony knajpowy świecznik[;)]. para z ust. śmiech powodujący ból brzucha. balkon babci H. pierogi babci K. wyłączona komórka. odpoczynek. wieczorne piwo z siostrą i szwagrem w miejscu, z którego widać całe to cudowne miasteczko.
zdjęcia bardziej dla mnie ;).






aha, no i z pocahontas to się chyba tłumaczyć nie muszę ;D. kto widział nagranie ze szkolnej, damskiej łazienki, gdy śpiewałam ten utwór, wie wszystko :D.
a za dwa tygodnie gdaaańsk :).
nantes.
dawno przy żadnej muzyce nie czułam się tak dobrze, jak teraz przy Beirucie.
a od poniedziałku zdjęcia w teatrze … :)
.
no ja nie będę ukrywać, że lekki wkurw był po wywołaniu i zeskanowaniu kliszy. wszystkie klatki ponakładane, chaos i jakoś tak generalnie, smutno było ;), ale jeszcze wiele zdjęć przed nami ;).



poza tym, nic nowego. przez kolejne 98 dni będę w ciągłym stanie przedzawałowym( Shimues 23:15:37
rozumiem to, u nas nazywają to “kryzysem 5 roku”:D ), bo tyle właśnie zostało do matury :D, ale spoko, szybko zleci i później już tylko gdańsk :). aha, no i salsa, bo przecież sen musi się sprawdzić- przyjemne sny są od tego, żeby się sprawdzały :).
no i w głośnikach ostatnio na zmianę Możdżer(uh.) i Portishead. pięknie :).
Twoja tata goni kury po drobiarskiej ;D
Ja 16:31:56
zastanawiam się co wrzucić do siebie na wordpressa i przeglądam teraz wszystko;p
Madzia 16:32:24
wrzuc duzo fot!
Ja 16:32:52
te z reddsami też;d? one zniszczą moją reputację;d!
Madzia 16:33:08
przestań, właśnie z tego jest grzana :D
Ja 16:33:23
noo dobra, niech Ci będzie;d
Madzia 16:33:35
zresztą, Twojej reputacji już nie da się zniszczyć:PP
~~*~~
Madzia 16:50:23
Kaja, porwało Cię ufo? :PP
~~*~~
Ja 16:52:02
właśnie piszę po klawiaturze swoim trzecim uchem i czwartym sutkiem, który mam na czole;d
Ja 16:52:12
(lol, aż to narysuję ;d;d)
~~*~~
Ja 17:23:06
chciałabym, żeby była już wiosna
Ja 17:23:11
żeby latały ptaszki
Ja 17:23:16
drzewka były zielone
Ja 17:23:30
żeby były już ogródki piwne w mieście
Ja 17:23:38
i zeby nie pizgało na polu
Ja 17:24:02
i żeby można było siezieć na przedszkolu do późna i się zapijać i robić zdjecia samowyzwalaczem;d
Ja 17:24:20
i żebyśmy sobie mogły siedzieć u mnie an balkonie, jeść lody i znów się zapijać;d
Ja 17:24:56
i żeby laski chodziły w spódnicach, bo mnie to kręci;d
Ja 17:25:15
i żeby się milej chodziło na wagary;d
Ja 17:25:25
i znów zapijało, ale reddsami;d;d
Ja 17:25:42
no i, żeby te ptaszki sobie latały i śpiewały;d
~~*~~
o maskra. a niby przecież powinno być dobrze, skoro nie mieliśmy dziś czterech godzin polskiego:D. wychodzi na to, że nawet bez polskiego ta szkołą tak na nas wpływa ;p.
jakieś ostatnie kilka dni:




(ja wiem, dla mnie też te reddsy, to dziwna sprawa :D)



miałam dodać jeszcze jedno zdjęcia, ale pewna pracownica t. prosiła mnie, żebym tego nie robiła ;p.